Dzień 03

Menu

To menu, nie istnieje albo nie zawiera żadnych elementów

Krechów

Wieś istniała już w XV wieku. Początkowo była królewszczyzną w obrębie starostwa jaworowskiego, później włączona została do dóbr żółkiewskich, których posesorami stali się również Sobiescy, w tym także król Jan III.

Do dużego znaczenia doszedł krechowiecki monaster bazylianów, którego początki sięgają przełomu XVI i XVII wieku Jego istnienie ugruntował przywilej hetmana wielkiego koronnego Stanisława Żółkiewskiego wydany w 1618 roku. Specjalne dyplomy monaster otrzymał również od dzierżawców krechowieckich i królów polskich: Władysława IV, Jana Kazimierza, Michała Korybuta Wiśniowieckiego i Jana III Sobieskiego.

Pierwsze zabudowania klasztorne i świątynie wzniesione były z drewna. Otaczał je mur obronny z basztami i bramą wjazdową. Rozwój monasteru nastąpił po przystąpieniu do unii na początku XVIII wieku. Powstała wówczas główna cerkiew p.w. św. Mikołaja (1721-1750) i klasztor (2 poł. XVIII w.). Od swych początków monaster pełnił rolę znanego miejsca pielgrzymkowego. Czczona tu była ikona św. Mikołaja sprowadzona przez pierwszego ihumena Jojiła. Na początku XIX wieku w monasterze ulokowano również cudowną ikonę Matki Boskiej Werchrackiej ze zlikwidowanego monasteru w Werchracie. Obywa cudowne wizerunki ściągają do chwili obecnej licznych pielgrzymów.

O monaster w Krechowie otarła się również wielka historia. W 1648 roku przebywał tutaj hetman Bohdan Chmielnicki, ciągnący na czele Kozaków pod Zamość. We wrześniu 1672 roku monaster oparł się najazdowi Tatarów. Groźba oblężenia została zażegnana dzięki mediacji sprzymierzonego z Turkami i Tatarami hetmana kozackiego Piotra Doroszenki i wypłaceniu okupu. Według jednak lokalnej tradycji od kuli armatniej wystrzelonej z monasteru poległ spokrewniony chanem dowódca tatarski i to spowodowało ucieczkę wroga.

Z tego okresu zachowała się kolumna na miejscu domniemanej śmierci lub pochówku dostojnika tatarskiego. Na cokole kolumny umieszczony był niegdyś napis, który przytaczamy za Ludwikiem Dziedzickim: „Podczas oblężenia Lwowa przez Tatarów r 1672 rozpuścili Tatarzy swe zagony wspólnie z Piotrem Doroszeńkiem po przyległej okolicy. Zrabowawszy Magierów wracająca horda rozbiła obóz naprzeciw klasztoru oo. bazylianów, w którego murach chronili się ludzie różnych stanów z dobytkiem. Z szmigownicy dotąd istniejącej, wystrzelona kula przez zakonnika, zabiła na tem miejscu 23 września 1672 r. tatarskiego wodza w namiocie. W skutek czego nieprzyjaciel pierzchnął. Na pamiątkę tego pomnik postawiony”. Obecnie tekst w języku ukraińskim posiada następującą treść: „Wystawiono na cześć zwycięstwa mieszkańców okolicznych wsi nad turecko-tatarskimi zagonami koło Krechowa we wrześniu 1672 r.”.

W istniejącej w pobliżu monasteru osadzie wiejskiej Jan III miał posiadać niewielki pałacyk, czy też drewniany dworek myśliwski, w którym przebywał polując w tutejszych lasach. Istniały tu również lipy, pod którymi król lubił odpoczywać. Z czasów jego pobytu w Krechowie zachowało się również opowiadanie o losach pięknej córki parocha krechowieckiego, którą uwiódł pewien Francuz, dworzanin królewski. Kochanek porzucił dziewczynę i pozostawił ją w biedzie z małym synkiem. Gdy król się o tym dowiedział wziął w opiekę młodą matkę i rozpoczął poszukiwania owego kawalera. Francuz w obawie przez gniewem króla uciekł, a nie chcąc, czy obawiając się schwytania, odebrał sobie życie.

Cennym zabytkiem z czasów Jana III Sobieskiego jest we wsi cerkiew p.w. św. Paraskewy zbudowana w 2 połowie XVII wieku na wzór ówczesnej cerkwi monasterskiej. W wnętrzu tej świątyni zachował się ikonostas z 1689 roku, wykonany częściowo przez żółkiewskiego malarza Iwana Rutkowicza. Inny malarz z kręgu mecenatu Sobieskich – Bazyli Petranowicz z Żółkwi, jest autorem malarskiej dekoracji carskich wrót. Ściany świątyni zdobią również polichromie z XVII-XVIII wieku.

informacje ze źródła: http://www.sobieski.lubaczow.com.pl/szlakzolkiewski/krechow